Wodzirej na Wesele

„Pan wodzirej wprost szalał na sali”

Po 40 dniach postu wracamy na parkiety

Przed wieloma laty żadna ważniejsza impreza jubileuszowa, żaden bal, wesele, ani impreza z dostojnikami nie mogła się obejść bez wodzireja. Teraz prowadzący wodzirej, lub jak kto woli dj/wodzirej powraca do łask i znów żadna ważna impreza nie może się udać bez dobrego prowadzącego. To on zachęca nas do wspólnej zabawy, proponuje zbiorowe szaleństwo na parkiecie i konkursy, w których zwycięzcy najczęściej otrzymują szampana.

 

 

W Płocku również coraz częściej organizując imprezy obowiązkowo zaprasza się wodzirejów, taką lepszą, bardziej pomysłową i zabawową wersję konferansjera. Jednym z nich jest Piotr Koperski, który w swoim zawodzie ma spore doświadczenie, a w kalendarzu zapisane imprezy, które bez niego nie mogą się obejść.

Wydaje się, że wystarczy osobowość, umiejętność zachęcania ludzi do dobrej zabawy, by prowadzić najważniejsze imprezy organizowane w mieście. A jednak to wcale nie jest takie proste i trzeba sporo doświadczenia, by zyskać klientów.

Tak Bawimy

Zdaniem Piotra Koperskiego, aby zostać wodzirejem trzeba się stale uczyć, ale szkoły lub kursy można potraktować jedynie jako małe wskazówki. – Nikt tak naprawdę nie uczy, jak uzyskać cel czyli poprowadzenie imprezy w taki sposób aby goście mieli po niej niesamowite wrażenia, które wraz z upływem czasu zmienią się we wspaniałe wspomnienia. Kursy i szkolenia pomagają w podpatrzeniu nowych pomysłów, co koledzy robią na swoich imprezach i niektóre z tych pomysłów wcielam podczas prowadzonych imprez, jednak każdemu z tych pomysłów staram się nadać nowy, swój własny wymiar. Chodzi przede wszystkim o wyczucie i dobry smak, do tego trzeba dodać uśmiech, bez którego nie ma wodzireja. Nie wyobrażam sobie, że wychodząc z balu, czy imprezy, ktoś mógłby powiedzieć, że on już to widział.

Właśnie dlatego kopiowanie innych prowadzących raczej nie ma sensu. Wodzirej, jak sam mówi Piotr Koperski to powinna być osoba o nietuzinkowej osobowości, energiczna, przebojowa, potrafiąca używać emocji i zachęcić wszystkich uczestników imprezy do wspólnej zabawy, tańca, a czasem nawet śpiewu. – Na obraz dobrego wodzireja składają się setki poprowadzonych imprez gdzie nabywa się praktyki w pewnym stopniu stając się psychologiem tłumu obserwując gości i zawsze dostosowując się do ich wymagań tak, aby wszyscy byli w pełni zadowoleni.

Wodzirej nie uczy się na błędach

Początki wcale nie były łatwe, bo ten zawód wcale nie polega na tym, że wychodzi się z mikrofonem w ręku na parkiet i w tym samym momencie ludzie zaczynają się bawić. Swojej pierwszej imprezy pan Piotr nie pamięta, ale debiutanci zawsze prowadzą je u boku bardziej doświadczonych kolegów. To przecież oczywiste, że nie można uczyć się na błędach, psując komuś jego jedyny dzień w życiu jakim jest dzień ślubu i wesela, pierwszy bal, czy studniówka. – Ale pamiętam ogromny stres przed pierwszą, samodzielnie poprowadzoną imprezą – wspomina. – Na początku była wielka niewiadoma, wystarczyło jednak bym zobaczył pełne zachęty uśmiechy gości, moja wrodzona przebojowość wzięła górę i poszło jak z płatka.

już za tydzień następna część Zapraszam

.